piątek, 11 listopada 2011

Śniadaniowa pochwała prostoty z halloumi

Moje ulubione śniadanie, gdy mam ochotę na coś lekkiego na ciepło. Zawartość trójkąta nie zawsze jest taka sama. Świetnie się sprawdzają różne rodzaje sera, pasztet, dobra wędlina. Co kto ma w lodówce i co komu w duszy gra. 


Dziś jest z serem halloumi
To ciekawy ser jest. Pochodzi z Cypru, jest popularny w krajach Bliskiego Wschodu i Grecji. Oryginalnie sporządzany z mieszanki dwóch rodzajów mleka - owczego i koziego. Możliwy składnik to również mleko krowie. Jest włóknisty, ma lekko słodki, mleczny smak. Podobny do sera Mozzarella. Biały, elastyczny, błyszczący miąższ, "chrzęści" w zębach. Ze względu na wyższą od innych serów temperaturę topnienia świetnie nadaje się do gotowania, smażenia, grillowania. 


Dlatego świetnie nadaje się do przygotowania tej ekspresowej, lekkiej przekąski.



Oto co potrzebe mi było do przygotowania śniadania na dwie, średnio głodne, osoby:
- krążek pity o średnicy 20 cm
- ok 80 g sera halloumi 
- pomidor
- natka pietruszki


Pitę pokroić na trójkąty, każdy otworzyć, do śroka włożyć 2 plasty sera halloumi, 2 plastry pomidora, pietruchę. 




Zapiec po obu stronach na suchej patelni grillowej, na średnim ogniu.




Do ciepłych kanapek włożyłam więcej zielonej pietruszki. 


Zjedliśmy z sałatką z rzodkiewki. Nasza rzodkiewka to duża odmiana klasycznej rzodkiewki, więc pokroiłam ją w grubsze słupki. Dodałam garść szczypiorku, sporo posiekanej zielonej pietruszki, miętę suszoną , sól, pieprz, sok z cytryny i oliwa. Ożywcza i bardzo wiosenna, choć jesienna sałatka.






Smacznego :)


PS. a jutro będzie o mloukhieh :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz