sobota, 18 sierpnia 2012

Ma'amoul - arabskie ciasteczka z nadzieniem

Ciasteczko ma'amoul - ciasteczko symbol. Otwartości, pojednania, ekumenizmu. Tradycyjnie pieczone w czasie Ramadanu przez Muzułmanów, na Wielkanoc przez Chrześcijan, na Święto Pesach przez społeczność żydowską. 



Zakończenie Ramadanu, muzułmańskiego postu - Święto Eid Al Fitr  to czas spotkań w gronie rodziny i spożywania wspólnego posiłku. Na stole znajduje się wiele pyszności, m.in. słodycze przygotowywane specjalnie na ten czas.

Np. ciasteczka ma'amoul.
Do ich przygotowania potrzebna jest tradycyjna foremka taabeh, ręcznie wykonana z drewna.
Zwyczajowo gospodynie przygotowują trzy rodzaje ciasteczek z różnymi nadzieniami. Z pastą z daktyli, z orzechami włoskimi, z orzechami pistacjowymi. Każde rodzaj ciasteczka ma inny kształt.

Przepisów na ciasto na ma'amoule jest wiele. Sama wypróbowałam kilka, a dziś przygotowałam ciasteczka z przepisu (chyba ulubionego) znalezionego na jednej ze stron z libańskimi przepisami (niestety nie pamiętam z której... został tylko dokument w komputerze z zapisanym przepisem...). Przepis prosty, szybki w wykonaniu, gwarantujący powodzenie wypieku.


Składniki
na ok. 40 ciasteczek

Nadzienie daktylowe
Nadzienie orzechowe (pistacjowe)
  • ok. 200 g drobniutko posiekanych orzechów (pistacji)
  • 1/3 szklanki cukru
  • 4-5 łyżek wody różanej
Ciasto
Przygotowanie

Nadzienie daktylowe
Daktyle zmielić lub bardzo drobno posiekać. Lub dla wygody skorzystać z pasty daktylowej. Dodać olej, przyprawy, sezam. Zagnieść jednolitą masę, z której przygotować kuleczki wielkości większego orzecha laskowego.

Nadzienie orzechowe (pistacjowe)
Wymieszać drobno posiekane orzechy (pistacje) z cukrem i wodą różaną.

Ciasto
W misce robota lub dużej misce wymieszać mąkę, semolinę, cukier, mahlep. W garnuszku na wolnym ogniu zagotować mleko z masłem. Przelać gorącą mleczno-maślaną mieszankę do miski i wybijać drewnianą łychą albo maszyną do wyrabiania ciasta aż do przestygnięcia ciasta. Na koniec dodać wodę z kwiatów pomarańczy. Ciasto będzie miało nieco ziarnistą strukturę ale swobodnie da się zagnieść w kulę. Przykryć ściereczka i pozostawić na co najmniej 3 godziny, a najlepiej na noc. W tym czasie semolina napęcznieje i ciasto będzie bardziej plastyczne.



Po tym czasie wyłożyć ciasto na stolnicę i zagniatać przez około 5 minut.
Wyrobione, plastyczne ciasto podzielić na 3-4 części, z jednej ulepić kulki wielkości orzecha laskowego (lub mniejsze, jeśli foremka jest mała). Resztę ciasta przykryć ściereczką i wyciągać spod niej aż do wykończenia ciasta.
Na desce rozpłaszczyć kulkę ciasta, włożyć w nią kulkę nadzienia z daktyli, zalepić. Włożyć do foremki, wgnieść palcami. Odwrócić foremkę i energicznie uderzając jej dalszą częścią o deskę wyjąć ciasteczko z foremki (ciasteczko wypadnie).
W przypadku nieco bardziej sypkiego nadzienia z orzechów można w dłoni, w placuszku ciasta  uformować wgłębienie, w które wkładamy łyżeczkę orzechów i zlepiamy. Do foremki, ugnieść, uderzyć foremką, ciasteczko wyleci.


Ciasteczka układać na wyłożonych papierem blaszkach, (ciasteczka nie rosną, więc można je układać dość ciasno), włożyć do piekarnika, piec w temperaturze 180 st. C ok. 20 minut do zrumienienia ma'amouli.



Wystudzić, posypać cukrem pudrem, zajadać. Można obdzielić bliskich :)



Tak przygotowane ciasteczka można przechowywać w szczelnym pudełku lub puszce nawet miesiąc (jeśli jeszcze jakieś zostaną;)

Saha ła hana!
Smacznego

PS. Wszystkim ochodzącym Eid Al Fitr - Serdeczne Eid Mubarak!


7 komentarzy:

  1. Piękne! Foremki i semolinę i pastę daktylową u Was już zakupiłam z myślą upieczenia tych ciasteczek. I pieczenie czeka..., ale teraz już upiekę bo i przepis od Was zgapię:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest bardzo prosty a i sposób wykonania niespecjalnie bardziej skomplikowany niż ulepienie pierogów. Na pewno się uda. Trzymam kciuki za smaczne ma'amoule :)

      Usuń
  2. Brakuje mi tylko orzechów i również będę się delektować pysznymi ma'amoule.

    Jednocześnie nurtuje mnie sprawa tych pięknych filiżanek w miedzianych osłonkach użytych do zdjęć w poście. Urzekły mnie zupełnie. Gdzie mogę taki komplet dostać?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filiżanki to rodzinna pamiątka. Też je bardzo lubimy :) Pozdrawiamy!

      Usuń
  3. Witam serdecznie
    jestem muzułmanką i na dokładkę mam męża Syryjczyka
    ale tego przepisu szukam juz ok 15 lat
    i choc znalazłam go dopiero dzis
    to ogromnie sie ciesze
    BARDZO gorąco dziękuję za podzielenie sie nim
    i choć jest już po świętach to zaraz go wypróbuje (hmm -jak tylko przyjdzie paczka z przyprawami )
    A także pragnę podziękować za życzenie Ramadanowe i świąteczne -to bardzo miło przeczytać je po polsku na polskiej str.int.
    ja również odwzajemniam się szczerymi życzeniami wszystkiego co najlepsze i oby blog i interes kwitł dla naszych obopólnych radości
    pozdrawiam Ela z Bialegostoku

    OdpowiedzUsuń