piątek, 10 lutego 2012

Mlabas. Słodko-gorzkie. Jak życie.


W środku - gorzkawe migdały. Symbolizujące życie z jego gorzkimi momentami. Na zewnątrz cukrowa otoczka. Jako życzenie równowagi dla tej goryczy, jako wróżba na dobre, "posłodzone" życie.

Mlabas - słodycz, symbol, prezent. Współcześnie nazywana również darraji - draże. Tradycja nierozerwalnie związana z życiem mieszkańców krajów arabskich, popularna również w krajach śródziemnomorskich - w Grecji, we Włoszech.

Cukiereczki mlabas rozdawane są jako prezenty, upominki, dobra wróżba na różne okazje.
Najbardziej popularna wersja mlabas we wnętrzu ma migdały, bardziej nowoczesne czekoladę, orzeszki ziemne.

W czasie uroczystości ślubnych mlabas w kolorach białym, srebrnym, perłowym, perłoworóżowym współtworzy piękne kompozycje, którymi dekoruje się stoły weselne. Matka pana młodego szykuje dla gości weselnych upominki z mlabas. Od jej fantazji, gustu i możliwości zależy ostateczny wygląd podarunku. Jakość, ilość mlabas i jego opakowanie świadczą o zamożności gospodarzy wesela.


Mlabas to również tradycyjny upominek dawany państwu młodym - najlepsze życzenia słodkiego życia zamknięte w białych cukiereczkach, zapakowane w zdobny węzełek, w ozdobnym opakowaniu.
Taki tradycyjny upominek z mlabas otrzymaliśmy
od Hassana Taty z okazji naszego ślubu. 

Gdy w rodzinie rodzi się dziecko rodzice zaopatrują się w słuszną porcję mlabas w określonym kolorze - dla chłopca w niebieskim, dla dziewczynki w różowym. Rodzice wkładają porcje mlabas do strojnego opakowania i dają w prezencie gościom odwiedzającym nowonarodzone dziecko. Wybór ozdobnych, pomysłowych opakowań jest ogromny.

Upominki z mlabas to słodki akcent różnych innych uroczystości - mlabas jest serdecznym podarunkim z okazji rocznicy narodzin Proroka, powrotu z pielgrzymki do Mekki, pierwszego zęba u dziecka, etc.

Współcześnie mlabas to nie tylko tradycja skupiona wokół rodziny. Oznaczone symbolami typu logo, marka czy slogan reklamowy stało się nośnikiem treści marketingowych, narzędziem sprzedaży towarów i usług. Połączenie tradycyjnej formy, nowoczesnego wykorzystania, sprytu marketerów - znak naszych czasów.

Źródło: http://www.qatarshares.com

Niezależnie od sposobu przygotowania mlabas - w lokalnej damasceńskiej cukierni, ze świeżo uprażonych migdałów czy w wytwórni produkującej mlabas na większą skalę - na końcu zawsze otrzymamy produkt niosący serdeczne, pozytyne przesłanie -  Słodkiego życia! :)

5 komentarzy:

  1. W Damaszku trafiliśmy po zapachu do malutkiej fabryczki tych migdałów w cukrowych skorupkach. Jak dla mnie takie zapachowe wspomnienia są jednymi z piękniejszych :) I jeszcze dostaliśmy po garści ciepłych cukierków prosto z obrotowego kociołka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie te z ulicznych cukierni, fabryczek są najpyszniejsze. Niestety nie są eksportowane poza Damaszek, a już na pewno nie do Europy. Maja zbyt krótki termin przydatności do spożycia. Zapachy z podróży warto kolekcjonować jak fotografie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) moim kolejnym zapachem, który jest jak jedna z najukochańszych fotografii jest zapach suku w Halab w piątek. Pusty, ciemny, ale tak obłędnie pachnący tymi wszystkimi cudami za drzwiami zamkniętych sklepików...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mlabas kojarzą mi się z weselem mojej przyjaciółki Oli, która wychodziła za Maltańczyka. Na Malcie goście weselni też otrzymują zawiniątko z migdałami w cukrowej otoczce ... taki słodko-gorzki prezent symbolizujący nasze życie przeplatane raz radością a raz smutkiem lub rozczarowaniem ...
    Buziaki posyłam!

    OdpowiedzUsuń