środa, 15 lutego 2012

Tabbouleh - zielona pietruszka rządzi

Najprawdopodobniej najbardziej popularna bliskowschodnia sałatka. Podawana jako mezze, dodatek do dań głównych, samodzielne danie. Świetna propozycja dla wegetarian. Sałatka naczęściej serwowana w swej czystej postaci - z pietruszką, pomidorem, cebulką. Ale spotkacie również tabbouleh z dodatkowymi składnikami - z soczewicą, z kurczakiem, z tuńczykiem, z cieciorką, z owocem granatu.

Proste wykonanie, pyszne danie, kwintesencja arabskiej kuchni.



Tabbouleh dla 3-4 osób

20 dag natki pietruszki (naprawdę duży pęczek lub kilka mniejszych)
1 szklanka kaszy burgol jasnej drobnej
1/2 pęczka szczypiorku
2 średnie pomidory lub kilka pomidorków koktailowych
opcjonalnie: kawałek ogórka świeżego, czerwona i zielona papryka
sok z 1 małej cytryny
1/4 szklanki oliwy
1 łyżeczka suszonej mięty 
sól, czarny pieprz



Kaszę burgol zalać letnią wodą, pozostawić na ok. 1/2 godziny do wchłonięcia płynu przez burgolowe ziarno. Odsączyć nadmiar wody na sicie. (Kaszę można również ugotować na sypko - porcja kaszy + dwie porcje wody + sól + ok. 15 min. na małym ogniu).

Pietruszkę (liście i delikatne łodyżki) drobno posiekać. Przełożyć do miseczki, lekko posolić, delikatnie wygnieść i pozostawić na chwilę dla zmiękczenia ostrych pietruszkowych liści.
Dodać pokrojone w kostkę pomidory, ogórek, szczypiorek. Przyprawić czarnym pieprzem, miętą, dosolić jeśli potrzeba. W miseczce wymieszać sok z cytryny, oliwę. Dodać sos do sałatki, wymieszać.


Danie na kolację z przyjaciółmi gotowe.

Smacznego :)



ps. O tabbouleh można również śpiewać i tańczyć. Polecam zajrzeć do linka :))
http://www.youtube.com/watch?v=1FaNzrtu0KM&feature=youtu.be


Przepis dodany do akcji II Festiwal Kuchni Arabskiej





4 komentarze:

  1. ta kolorystyka energetyzująca bardzo..:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezentuje się pysznie. Robiłam tabbouleh, ale w innej wersji. Chętnie spróbowałabym takiej. Podobają mi się też wariacje z soczewicą, ciecierzycą i pestkami granatu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tabbouleh właśnie w klasycznej wersji ale dlaczego dodajesz suszona miętę? Świeża i tylko świeża.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tylko mam miętę świeżą, to takiej używam. Niemniej jednak taka damasceńska mięta ma wspaniały aromat i bardzo lubię jej używać.

    OdpowiedzUsuń