Jabłka, orzechy, rodzynki, zero tłuszczu. Placek włoski zarabszczony nieco :)
Mam ten przepis od ponad 20 lat. Napisany ręką mojej licealnej przyjaciółki podczas odwiedzin na okoliczność narodzin jej pierwszego syna. Kartka jest poplamiona, pognieciona... Dziś syn jest bardzo dorosły. A placek, który zachwycił mnie ponad 20 lat temu piekę do tej pory i zachwycam nim rodzinę i gości niezmiennie :) Ktoś powie, że mało arabski bo włoski? Hmm... Nie mam pojęcia skąd wzięła się ta nazwa. Może to jakiś tradycyjny włoski właśnie wypiek jest. Nie przeszkadza mi to zupełnie, bo mój placek włoski jest jednocześnie arabski ;) Przez dodatek przyprawy do ciasta kaak, pistacji i orzechów nerkowca, migdałów, wody aromatyzowanej. Ciasto robi się samo. Nie potrzebujemy miksera ani innych wynalazków technologicznych. Drewniana łyżka, foremka, piekarnik. Placek jest zupełnie bez tłuszczu, ze stosunkowo niewielką ilością cukru, co na pewno przypadnie do gustu trzymającym linię. Jest pyszny - pachnie jabłkami, przyprawą do ciasta, bakaliami.... Będzie smaczny przez 2-3 dni....