Posty

Wyświetlam posty z etykietą kolacja

Msabbaha - cieciorka z hommosem i jogurtem na gorąco

Obraz
Msabbaha to danie z cieciorki zainspirowane miłością do hommosu. I w rzeczywistości zawiera wszystkie składniki tej popularnej pasty z cieciorki. Ba! Zawiera w sobie również sam hommos :) W przeciwieństwie do hommosu msabbaha podaje się gorące lub dobrze ciepłe. Mimo, że może nie podziela popularności hommosu, msabbaha jest dość często spotykanym daniem, szczególnie śniadaniowym, w niemalże wszystkich krajach Bliskiego Wchodu. Ciekawostką jest to, że w Syrii pojęciem msabbaha określa się... hommos. Co kraj to obyczaj ;)   Aby przygotować msabbaha potrzebujemy hommos, cieciorkę, sos tahini, jogurt. Hommos robimy go na świeżo, np. z tego przepisu , lub korzystamy z gotowego, który po doprawieniu czosnkiem, tahini i jogurtem wykorzystamy do naszego dania. Przygotowujemy sos tahini - woda, tahini, czosnek, sok z cytryny, sól.  Np. wg tego przepisu: sos tahini . Jest to wersja z jogurtem.  Możemy zrobić też sos tahini lżejszy, z wodą - W miseczce...

Sałatka z awokado, granatem i cytrusami. Niewybuchowa ;)

Obraz
Mam awokado, które uwielbiam, a które potrzebuje jednak nieco podkręcenia smaku. Lubię awokado z pomidorem i dużą ilością świeżo zmielonego pieprzu, albo z octem balsamicznym. I mam granat. Nie nie będzie wybuchu. Będzie dużo orzeźwiających kuleczek z wnętrza tego owocu. I mam dziś apetyt na sałatkę i owocowe smaki. Szukając inspiracji w magazynie o kuchni bliskowschodnie Darna znalazłam rewelacyjny przepis, doskonale łączący produkty i smaki: Sałata z awokado i owocami cytrusowymi. Potrzebujemy: - sałatę ulubioną podartą na kawałki - pomarańczę obraną ze skórki i białych powłok i pokrojoną na plasterki - awokado obrane i pokrojone na plasterki   - 2-3 łyżki ziaren owocu granatu - garść posiekanego świeżego koperku Na cytrusowy dressing: - 1/2 filiżanki świeżego soku z pomarańczy - 2 łyżki oliwy z oliwek - 2 łyżki octu np. jabłkowego - 2 łyżki świeżego soku z cytryny - 1/2 łyżeczki cukru lub melasy owocowej - większa szczypta s...

Paluszki panny młodej czyli arabskie sajgonki ;)

Obraz
Skoro mieliśmy arabskie sushi, to czemu nie mielibyśmy mieć arabskich sajgonek? ;) Bo te smaczne zawijańce z ciasta fillo bardzo przecież popularne dalekowschodnie danie przypominają, czyż nie? W języku arabskim danie to nazywa się dość zaskakująco - paluszki panny młodej - asabe al arosa :)) Takie paluszki występują w arabskiej kuchni w wielu odmianach - na słodko lub na słono.  W każdej rodzinie, w kuchni każdej gospodyni nadzienie może mieć inny smak i charakter nawet jeśli teoretycznie mówimy o tej samej potrawie. W paluszkach jednej gospodyni znajdzie się ser akawi u innej szpinak i biały ser, wg jeszcze innej jeśli paluszki to tylko z fetą i pietruszką. Warto poeksperymentować z nadzieniem i znaleźć swoje ulubione. (Ja kiedyś zrobiłam z kapustą kiszoną i grzybami - takie paszteciki. Pyszne były:) Ciocia Amine robiła paluszki na słodko i ostro. W języku arabskim wyraz słodki i ładny określa jedno i to samo słowo. Wyrazy ostry i gorący to również jedno arabsk...

Arabskie sushi ;)

Obraz
Danie żart. Bo gotowanie nie musi być śmiertelnie poważne. My lubimy się gotowaniem bawić. Nawet jeśli mamy na myśli tylko pomysł na kolację. Albo szybką przekąskę dla przyjaciół. Przecież kuchnia fuzion jest teraz tak modna ;) Więc robimy dziś...: arabskie sushi. Weź pitę z mąki z pełnego przemiału , (albo tradycyjną) , pyszną fetę dobrej jakości jakości lub inny twardy biały ser , ogórka zielonego i ogórka dzikiego, pomidorka dodaj i ze dwie oliwki. I wasabi odrobinkę. Pięknie ułożyć fetę, ogórki, oliwki i inną dowolną zawartość w placku chleba pita. Zwinąć w ciasny rulon. Pokroić w krążki ok 2 cm i podawać z dowolnymi dodatkami. Zamiast fety można zrobić sushi z dowolnym dodatkiem - wędliną, pieczonym mięsem, serem, pastą z ryby czy jajek. Co zawartość lodówki i wyobraźnia kulinarna podpowiada. Dobrej zabawy! :) Saha ła hana! Smacznego :)

Ryba pod sezamową pierzynką 

Obraz
Lubimy sezam. Właściwie mogłabym dodawać go do wszystkiego ;) Uprażone ziarno do sałatek, na kanapkę, na ciastko, do domowego chleba. Taki surowy, nie uprażony  - na bułki przed pieczeniem, na ciasteczka, do ciasteczek, do kotleta, do zapiekanki. Uzależnienie ;)  W krajach arabskich, jedne z najbardziej popularnych ciasteczek to barazek - ciasteczka sezamowe. Sezam jest podstawą i jedynym składnikiem sezamowej pasty tahini, bez której nie wyobrażamy sobie arabskiej kuchni.    Ziarno sezamu świetnie nadaje się również jako podstawowy składnik "pierzynki", którą obkładam rybę lub mięso przed pieczeniem.  Ostatnio zrobiłam rybę - filety z dorsza. Przepis na moją pierzynkę jest bardzo prosty - w zależności od wielkości porcji, liczby osób do wykarmienia i apetytów - bierzemy ziarno sezamu , pietruchę posiekaną, (można dodać posiekaną swieżą kolendrę lub koperek), oliwę, przyprawy ulubione (np. przyprawa do ryby ) i sól. Dodaję trochę melasy z granatów ...

Kusa mahszi (kousa mahshi) - kabaczki faszerowane w sosie pomidorowym z miętą

Obraz
Warzywa faszerowane to jedno z najpopularniejszych dań kuchni arabskiej. Mahszi znane są również w kuchni bałkańskiej, cypryjskiej, śródziemnomorskiej.   O faszerowanych warzywach pisaliśmy już przy okazji przepisu na faszerowane cukinie w sosie jogurtowym .  A dziś nieco inny przepis - warzywa w sosie pomidorowym. Inny sos, nieco prostsze przygotowanie nadzienia. Dania typu mahszi są doskonałą propozycją na wspólne gotowanie na domówkach czy spotkaniach kulinarnych w kuchni i wspólnego biesiadowania. Wspólne przygotowanie faszerowanych kabaczków może przynieść dużo frajdy uczestnikom takiego spotkania. I na pewno doskonałe doznania smakowe i węchowe.  A propos kabaczka - gdy kupiłam małe jasno zielone warzywa (niestety u nas bardzo trudno dostępne, nie wiedzieć czemu, więc my przywozimy od naszych arabskich dostawców lub z tureckiego targu), byłam przekonana, że kupiłam małe cukinie. Niekiedy nazywane baby zuccini. Moja teściowa, która gotować uczyła s...

Foul blaban czyli bób z labanem i tahini

Obraz
Wspominamy jak było kiedyś w Syrii... I na pewno już będzie inaczej... Wspomnienie Hassana, którym podzielił się na naszej fejsbukowej stronie stało się inspiracją do zrobienia dania absolutnie typowego dla kuchni arabskiej - bobu z labanem i tahini.  Ale najpierw wspomnienie.... Takie małe wspomnienie z Syrii. Ramadan, a ja byłem w delegacji w Aleppo. Spaliśmy z kolegą w hotelu. Trzeba było wstać wcześnie rano, przed wschodem słońca, żeby coś zjeść, a czekał nas długi dzień pracy. W hotelu nie było restauracji. Wyszliśmy na suk. Większość sklepów była jeszcze zamknięta. Trafiliśmy do takiej ni to knajpki, ni to sklepu. Sprzedawali tam falafel, hommos (gotowaną cieciorkę i p astę z niej) i gotowany bób. Falafelu i hommosu już nie było. Cieciorka moczyła się w miedzianych naczyniach podobnych do amfory. Będzie gotowana dopiero po południu tak, żeby była gotowa na posiłek po zachodzie słońca. Jedyne co mogliśmy zjeść to był bób. Wielkie ziarnka bobu, lekko twardawe, zalane ...